Byłam zła na Nat.Jeszcze przed wakacjami uważała ich za bandę głupich dzieciaków, a teraz do nich należała.Gdy weszłam do sali i zajęłam swoje zadzwonił dzwonek na lekcje i po chwili obok mnie siedziała Sam która była całkiem odmieniona.Z grzecznej dziewczynki zmieniła się w jedną z osób gangu.
-Hej Alice - powiedziała Nat.Nie odpowiedziałam jej .Byłam zbyt wściekła na nia że mi o niczym nie powiedziała
-Jesteś na mnie zła ? - spytała
-Czemu mi nie powiedziałaś !- krzyknęłam zapominając że jest teraz lekcja chemii
-Panno Ross proszę pogaduchy zostawić na przerwę i zacząć interesować się lekcją ! - zwróciła się do mnie chemiczka
-Przepraszam - powiedziałam i spuściłam głowę do książek
Po chwili dostałam liścik od Nat
Nie miałam jak ci powiedzieć.Całe wakacje się nie widziałyśmy.Jakiś czas temu poznałam Zayn'a i się w nim zakochałam.Przepraszam że ci nie powiedziałam ;(
Miała rację przecież całe wakacje się nie widziałyśmy.Odpisałam jej
Wybaczam :*
Napisałam lecz wiedziałam że tracę najlepszą przyjaciółkę.Po chwili podała mi karteczkę
Cieszę się że rozumiesz :D
Gdy to przeczytałam zadzwonił dzwonek na przerwę
-Ale nadal będziemy się przyjaźniły - spytałam z nadzieja w głosie
-Jesteśmy przyjaciółkami i zawszę nimi będziemy - powiedziała po chwili staną za nią Zayn
-Hej Kicia - powiedział do niej
-Witaj przyjaciółko Nat Jestem Zayn , a ty ? -powiedział do mnie
-Alice - odpowiedziałam chłopakowi i w tym momencie zadzwonił mój telefon
-Halo - spytałam
-Alice-powiedział roztrzęsiony brat
-Tak,Colin-spytałam
-Przyjedź szybko do szpitala mama miała wypadek
-Co ?!?- krzyknęłam przerażona do słuchawki -Zaraz będę- dodałam po czym szybko wybiegłam ze szkoły
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Gdy byłam już na miejscu
W holu spotkałam starszego brata i Ojca
-Co z mamą - spytała
-Miała poważny wypadek.Jest teraz w trakcie bardzo ważnej operacji-powiedział ojciec
-Ale jak to się stało-zapytałam przerażona
-Nie wiadomo - powiedział ojciec
-Rodzina Megan Ross ?-spytał lekarz
-Tak -odpowiedzieliśmy chórem
-Operacja przebiegła pomyślnie , ale wszystko zależy od pierwszych 2 dni
-Ona może nie przeżyć-spytał przerażony Colin
-To najgorszy scenariusz i miejmy nadzieję że się nie spełni-powiedział doktor
-Możemy do niej wyjść - spytałam
-Tak,ale teraz śpi -powiedział lekarz
Wszyscy weszliśmy do pokoju i usiedliśmy na kanapie obok łóżka. Po chwili dostałam SMS'a od Nat
-Gdzie jesteś ?!?
-W szpitalu,moja mama miała wypadek ;( -odpisałam
-Ale wszystko ok ? - spytała
-Chyba
-Życz jej ode mnie powrotu do zdrowia
-Dobra :)
Odpisałam po chwili zasnęłam.Obudził mnie tata
-Alice jedź Colinem do domu , a ja zostanę u mamy ?
-Nie chcę u niej zostać- odpowiedziałam zaspana
-Jest 1 w nocy , a ty jutro musisz iść do szkoły
-Dobra - odpowiedziałam zła i wyszłam za bratem
Gdy dojechaliśmy do domu padłam na łóżko i już miałam zasnąć gdy ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz