niedziela, 27 października 2013

Charper 5

...
Przerażona czym prędzej wybiegłam z budynku.I ruszyłam w stronę domu.
Gdy weszłam do środka usłyszałam głos ojca
-Jak miną ci dzień w szkole ?-Spytał nawet nie spoglądając na mnie
-Ymm ,było całkiem dobrze -odpowiedziałam i ruszyłam do swojego pokoju.
Miałam mętlik w głowie - jak to mój brat należał do gangu? Czemu mi o tym nie powiedział? I dlaczego Nat mi nie powiedziała? Podczas tego całego "rozmyślania" zasnęłam i obudziłam się następnego dnia rano.Colina nadal nie było.Umyłam się , umalowałam i ubrałam
i zeszłam do kuchni na śniadanie.Ojciec jak każdej soboty siedział na swoim ulubionym krześle w kuchni,czytając poranną gazetę.
-Hej.Wiesz może czemu nie ma Colina - spytałam
-Tak, dzwonił i mówił że ma jakiś ważny projekt i nie wróci na noc - odparł
Kiepska wymówka.Postanowiłam że spotkam się dziś z Nat
Wysłałam jej SMS'a
-Hej :D Masz ochotę iść dziś na zakupy ?!?
Wiedziałam że ona nigdy nie odmówi zakupów
-Jasne :-D O której ?
Nie myliłam się
o 14 ? - Odpisałam jej
Po chwili dostałam potwierdzenie
oki :D
Odłożyłam telefon i postanowiłam że chwile pooglądam TV.Nagle do domu wszedł Colin
-Hej wróciłem ! - krzykną na cały dom
Wyłączyłam telewizor i postanowiłam że go wypytam gdzie był.
-Co się na noc nie wraca do domu ? - zapytałam
-Co taka ciekawa ? - zapytał
Nie zdążyłam mu odpowiedzieć bo nagle zadzwonił jego telefon. Wyprosił mnie z pokoju, zamkną drzwi i odebrał.Słyszałam jak mój starszy brat wydziera się do telefonu. Chciałam usłyszeć o czym "rozmawia" przez telefon, ale gdy przyłożyłam ucho do drzwi zamilkł.Usłyszałam jego kroki w kierunku drzwi.Szybko popędziłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko.Usłyszałam jego kroki dobiegające z korytarza.Po chwili staną w progu moich drzwi
-Wiem że próbowałaś mnie podsłuchać - powiedział łagodnie i poszedł do swojego pokoju
Dostałam SMS'a od Nat
-Sorki, ale nie bd mogła iść dziś z tb na zakupy :(
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz