piątek, 18 października 2013

Charper 3

... Colin wbiegł do mojego pokoju
-Alice choć tata dzwonił Jedziemy do szpitala - powiedział Colin
Szybko wstałam i pobiegłam do samochodu brata
Po chwili byliśmy w szpitalu i zauważyliśmy ojca
-Od jakiegoś czasu trwa kolejna operacja - powiedział rozpaczony ojciec
Wszyscy usiedliśmy na plastikowych krzesłach pod salą operacyjną i czekaliśmy.Nigdy nie lubiłam przebywać w szpitalu.W dzieciństwie często tu bywałam.Byłam i nadal jestem chora na astmę. Jakieś panie co chwila robiły mi jakieś bolesne badania.Po jakimś czasie z sali wyszedł już dobrze nam znany lekarz
-Tak mi przykro robiliśmy co w naszej mocy - powiedział
-Nie, to nie może być prawda nie - mówiłam do siebie spokojnie
-Przykro mi - odparł lekarz
Bez słowa wybiegłam ze szpitala.Biegłam ile sił w nogach. Po chwili musiałam się zatrzymać.Nie mogłam złapac oddechu.Byłam gdzieś na przedmieściach Londynu w jakimś parku.Czułam że słabnę, nie mogłam biegać od zawsze przez to że mam astmę.Usiadłam pod drzewem i zaczęłam płakać.
Miałam oczy pełne łez i nie zauwarzyłam tego jak podszedł do mnie pewien chłopak
-Ej mała nie zgubiłaś się - powiedział
-Otarłam oczy i zobaczyłam Harrego Stylsa
-Nie ! Zostaw mnie -krzyknełam wiedziałam że to nie zadziała
-Co ci się stało ?- spytał łagodnie
-Nic - poczułam że mogę już złapać już oddech,wstałam i uciekłam jak najdalej
Dobiegłam do domu zamknełam drzwi do swojego pokoju na klucz padłam na łóżko nie mogąc złapać oddechu . Jakąś godzinę dochodziłam do siebię nie mogłam złapać oddechu i uwierzyć w to czego dowiedziałam się w szpitalu.Moje życie nie miało już sensu.To była jedyna osoba która mnie rozumiała.Nawet Nat nie była i tak bliska jak moja mama.W domu jeszcze nikogo niebyło.Poszłam do łazienki otworzyłam szawke i sięgneła po maszynkę do golenia ojca.On miał ich tak dużo że nie zorientował by się że jednej nie ma .Przejechałam nią wzdłóż mojej ręki.Poczółam ból, a zarazem ulgę . Wyrzuciłam żyletkę do śmieci i pobiegłam płakać domojego pokoju.Dopiero zorientowałam się że jest dopiero 5 rano i po chwili dostałam SMS'a od Nat
WSTAWAJ ! Dziś ja zajdę po ciebię !
Nie miałam siły aby jej byłam zmęczona ale nie byłam w stanie zasnąć.Usiadłam na parapecie okna i zacełam patrzeć na niebo
-Dryń dryń - zadzwonił dzwonek do drzwi.Pewnie Ojciec i Colin nie mają kluczy
-Hej !- powiedziała radosna Nat
-Hej - odowiedziałam rozpłakana
-Co się stało - spytała po czym weszła bez zaproszenia do domu i ruszyła w stronę mojego pokoju
-Co sie stało- powtórzyła znów gdy była u mnie
-Ona ... nie nie nie żyję - powiedziałam jej to co chciałam wybić sobię z głowy
-Co jak to ? -spytała
-Tak to odpowiedziałam
Dzisejszy dzień odpuściłyśmy sobię szkołę i przez czaały czas oglądałyśmy jakies komedię
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*2 tygodnie później
Wszysto powoi wracało do normy.Ojciec i kolin już pogodzili się ze śmiercią mamy , ale nie ja.Dzis po raz pierwszy miałam iść do szkoły.Wiedziałam że od traz nic nie będxzie takie jak przedtem.Wyciągnełam z szawki jakieś szorty i t-shirt

Jeszcze 2 tyg temu nigdy bym się tak nie ubrała.Ciągle byłam kimś w stylu grzecznej dziewczynki tak chcieli rodzice ale konec z tym ojcie sie mą nie przejmuję a mamy nie mam.Wyszłam z domu i spotkałam idącą w moim kierunku Nat
-Hej wyglądasz MEGA !-Powiedziała do mnie
-Dzięki - odpowiedziałam
Obie szłyśmy w kierunku szkoły gdy nagle podszedł do nas Zayn
-Hej kicia ,hej to ty Alice ?
-Tak a co -odpowiedziałam
-Nic po prostu się ZMIENIŁAŚ
-Wiecie co ja muszę jeszcze gdzieś zajść przed lekcjami.Spotkamy się później - powiedziałam i szybko od nich odbiegłam i .Szłam powoli aż doszłam do sklepu i kupiłam papierosy. Wiedziałam że przez moją chorobę ie powinnam ale wyciągnęłam jednego i zapaliłam.Nie było to dla mnie czymś nowym.2 lata temu w wakacje paliłam z Nat,Colinem ijego kolegami.Gdy mam dowiedział się o tym ustawiła nas do pionu i stałam się z Nat jednymi z lepszych uczennic w szkole.Gdy już wypaliłam papierosa wyciągnełam z kieszeni gumy miętowę wzięłam od razu dwie i ruszyłam w stronę szkoły.Cała szkoła się na mnie patrzyła
-Gdzie byłaś - spytałam Nat gdy podeszła do mnie wraz z Zayn'em
-Yyymm-nie wiedziałam co powiedzieć
-Paliłaś czuję od ciebie.Jesteś głupia przecież wiesz że masz astmę i nie możesz
-Zostaw mnie oki ? - spytałam zła
Zauważyłam że prawie cały gang Harrego Stylsa mnie obserwuję
Pobiegłam w stronę mojej szkolnej szafki.Wyjęłam z niej zeszyt od angielskiego i ruszyłm na lekcję.Zajęłam swoję miejsce obok Nat
-Co z tobą jest ?- spytała zdziwiona
-Nic - krzyknęła
-Alice mogę prosić cię na słówko ?- spytała zmartwionym głosem pani Montez
-Wszystko w porządku ?
-Tak - odpowiedziałam
-To dobrze -odpowiedziała
Gdy lekcja się skończyła nie miałam siły na dalsze lekcje i postanowiłam wrócić już do domu
-Gdzie się pani wybiera ?-Usłyszałam głos dyrektora Salla za moimi plecami
-Do domu - warknęłam
...

1 komentarz: