Dryń dryń - zadzwonił dzwonek na pierwszą lekcję - fizykę.Weszłam do sali i zajęłam swoję miejsce Nat siedziała już na swoim miejscu.
-Hej
-hej
Dzisiaj zadam wam prace grupową.Bedziecie przydzieleni w pary dwu osobowe.
Nat od razu odwróciła sie do tyłu do ławki Zayna i Harrego
Więc tak zaczeała wymawiać jakieś nazwiska.Nat była zła , przydzielono jej Louisa.
-Styles ty będziesz z ... Ross
Wytrzeszczyłąm oczy - Co mam robić projekt z nim ? -Dlaczego, dzlaczego ja ? Myślałam
Gdy zadzwonił dzwonek na przerwę podszedłm do mnie harry i podał mi kartęczkę z adressem
-Po co mi dajesz ? - spytałam poddenerwowana
-Masz przyjść jutro pod ( adres )
-Niby czemu
-Chyba tego projektu sam niezrobię - zaśmiał się
-Aha ok - wziełam od niego karteczkę z adresem i odeszłaś
~~~~~~~~~~~~~~NASTĘPNEGO DNIA ~~
Obudził mnie sms od Harrego ( skąd on miał mój numer?)
Za 2 godziny bądź pod podanym adresem Harry
Szybko wstałam umyłam się , umalowałam i ubrałam
Do kieszeni spodni włożyłam karteczkę z adresem Harrego i szybko wyszłam z domu i popędziłam do pobliskiej kawiarnii.Kupiłam Kawę na pobudzenię i bułkę francuską bo zapomniałam zjeść śniadania w domu.Zauwarzyłam jestem już spóźniona.Szybko wyjełam z kieszeni adres i zapamiętałam nazwę ulicy.Po 10 minutach byłam już na miejscu.Zadzwoniłam dzwonkiem i po chwili dzwi się otworzyły , a w nich stała jakaś dziewczyna.Na oko miała 15 lat
-Harry ! - krzykneła
Po 3 sekundach podbiegł do nas Styles.
-Wchodz! - powiedział
Zrobiłam jak kazał i ruszyłam za nim
Weszliśmy po schodach na górę.Szliśmy do końca korytarza.Chłopak otworzył dzwi gdy weszłam do jego do pokoju chłopak zamkną drzwi na klucz.Bałam się go. Wyjełam książkę z fizyki i zaczełam czegoś szukać.Po chwili mieliśmy już pomysł co zrobimy.Zaczeliśmy rozmawiać i robić notatki.
- Z kąd masz mój numer ?-zapytałam
- Nat mi dała - odpowiedział bezinteresownie
-Aaa - dodałam po czym nastała cisza. Oboje mieliśmy nosy wsadzone w nasze notatki.
Po 10 minutach Harry się odezwał
- Byłaś kiedyś inna taka inna - powiedział
-ymm... co masz na myśli bo za bardzo nie rozumiem - spytałam chłopaka
-Jeszcze przed tym jak zniknełas pierwszego dnia szkoły - odpowiedział
Zamorowało mnie. Jak chłopak taki jak Harry Styles zauwarzył że nie ma takiej szarej myszki jak ja.
-Ludzie się zmieniają - powiedziałam
-To ty płakałaś wtedy rano w parku - powiedział patrząc mi w oczy
- Nie wiem o czym mówisz - próbowałam udawać że nie wiem o co mu chodzi
-Wiesz.Co się wtedy stało - zapytał
-Nic - warknełam
-Bez powodu przecierz nie płakałaś - powiedział
-Ymm... muszę już iść projekt dokończymy kiedy indziej - powiedziałam mu i wyszłam
...

<33333333 super czekam na nexta
OdpowiedzUsuń